Bardzo wiekie..

Danie dnia

"Bardzo wiekie znaczenie posiadał kościół, wywierający przemożny wpływ na znaczną część ludności, szczególnie na wsi. Po pokoju frankfurckim francuskie sfery rządzące dążyły do odbudowania sił zbrojnych i przy­gotowania odwetu. Społeczeństwo, utrzymywane w stanie ciągłego na­pięcia i w strachu przed nowym najazdem niemieckim, nie uznawało pokoju frankfurckiego obowiązującego prawnie i faktycznie, a zmieniają­ce się rządy, podtrzymując nastroje nienawiści do Prusaków, starały się znaleźć silnych sojuszników wśród mocarstw europejskich. Taką linię w polityce zagranicznej realizowali monarchiści po obję­ciu władzy, gdy Mac-Mahon zastąpił Thiersa na stanowisku prezydenta Francji. Tego samego kursu trzymali się radykałowie, stanowiący lewi­cową opozycję, chociaż w kwestiach polityki wewnętrznej stosowali opozycję wobec rządu. Zwolennikami podobnej w zasadzie polityki za­granicznej była również grupa Gambetty — umiarkowani republikanie. Politykę tę popierała większa część burżuazji francuskiej, chłopstwo oraz drobna burżuazja, znajdująca się częściowo pod wpływami kle-rykalnymi (zwłaszcza w departamentach zachodnich i północno-zachod­nich), a częściowo pod wpływami radykałów i „umiarkowanych" repu­blikanów. Monarchiści, zwolennicy Gambetty i radykałowie domagali się sku­pienia wszystkich sił Francji przeciw Niemcom i byli przeciwni podbo­jom kolonialnym, które mogły rozproszyć siły Francji. Polityka we­wnętrzna tych partii kształtowała się pod wpływem strachu przed nową agresją niemiecką oraz nadziei na odwet. Pozycje ich wzmacniała agre­sywność polityki niemieckiej. Nikt nie mógł oczywiście zaręczyć, że Niemcy nie napadną na Francję, toteż nietrudno było przekonać spo­łeczeństwo, że w interesie bezpieczeństwa państwa konieczna jest kon­centracja sił i uwagi na przeciwniku niemieckim. "

Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972